Może jestem jakaś dziwna, ale moim zdaniem dzielenie ludzi ze względu na orientację seksualną to takie samo kuriozalne kryterium jak np. to, czy lubią szpinak, jaki mają kolor oczu, w jakiej pozycji lubią zasypiać albo jaki jest ich ulubiony zapach. Wszystko to ma niewielki lub żaden wpływ na inne aspekty życia, na innych ludzi i na ogół społeczeństwa. Dlaczego zatem ma mieć wpływ na zapisy prawa? Dawaj więcej! →
31 stycznia 2013 |
jak żyć i lajfstajl |
OK mówią wszyscy. Wlazło nam to ustrojstwo pomiędzy słowa Reja i Kochanowskiego jak szpinak między siekacze. Nie pamiętamy już nawet, że to wcale nie po polsku. Zresztą w oryginalnym narzeczu Szekspira, Dickensa i Jasia Fasoli powinniśmy właściwie mówić oł kej przez oł, nie o, bo w angielskim abecadle tak właśnie nazywa się litera O. Natomiast znaczenie dobrze znamy. Po naszemu: wporzo, spoksik, git majonez, morowo, luzik i klawo. Ale skąd się toto wzięło? Dawaj więcej! →
18 stycznia 2013 |
internety i język |
Wszystko zaczęło się od tego, że Krzysiowi nie udało się sprzedać swojego tabletu. Nasiąknięty przedświąteczną atmosferą postanowił pobawić się w Świętego Mikołaja, a że warunki ma, doskonale wpasował się w czerwone ubranko w rozmiarze XXL. Dawaj więcej! →
4 stycznia 2013 |
internety i lajfstajl i media |
Jeszcze nie opadły resztki sylwestrowych fajerwerków, ból głowy zamiast ustępować tylko narasta, a już na horyzoncie pojawia się kolejny problem. Tym razem matematyczno-językowy: Jak prawidłowo przeczytać aktualną datę?
Już od dwunastu lat nie wszyscy wiedzą, jak to zrobić. Czy 2013 to rok a) dwutysięczny trzynasty czy b) dwa tysiące trzynasty? Linie do głosowania są od tej chwili otwarte, koszt połączenia to 2 zł/min plus VAT. A już po przerwie reklamowej zdradzimy sekret, który skrywają te tajemnicze liczebniki. Zostańcie z nami. Dawaj więcej! →
2 stycznia 2013 |
jak żyć i język |
Święta w pełni. Wszyscy już pojedli, popili, obejrzeli Kevina i... nuda. Co tu porobić? Każdy szanujący się geek chwyta wtedy za swój instagram i pstryka ryby, kluski, bombki i inne świąteczne atrakcje. Niektórzy co bardziej ambitni pstrykają nie smartfonem a porządnym czarnym aparatem, takim co ma pokrętła i dużo guzików. Obiektem, który na pewno nie ustrzeże się przed fotograficznym atakiem geeka, jest choinka. Tylko że choinka sama w sobie to nic ciekawego. No wystarczy spojrzeć. Aż się chce wyjść z kina. Nuda. Czy z tym nieszczęściem da się coś zrobić? Dawaj więcej! →
25 grudnia 2012 |
fotografia i poradnik |