I przede wszystkim po co? Do czego ludzie go używają? Tyle jest tych serwisów społecznościowych, jeszcze jeden nam potrzebny? I o co w nim w ogóle chodzi?
I przede wszystkim po co? Do czego ludzie go używają? Tyle jest tych serwisów społecznościowych, jeszcze jeden nam potrzebny? I o co w nim w ogóle chodzi?
Takich wariatów jak ja nie ma zbyt dużo, ale są. Co roku w oscarową noc z niedzieli na poniedziałek siadamy przed telewizorem i na żywo oglądamy rozdanie złotych figurek. Męczą nas długie przerwy reklamowe, około 4 nad ranem ciężkie powieki, ale najbardziej męczy nas tłumaczący na żywo lektor. Czy on jest nam w ogóle potrzebny?
Vine (czyt. wajn) to serwis z bardzo krótkimi filmami – o długości do 6 sekund, które automatycznie się odtwarzają i zapętlają, czyli grają w kółko. „Można zwariować” powiecie? Ano można. Ja już zwariowałam na jego punkcie.
„A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”. Tak napisał Mikołaj Rej w wierszu „Do tego, co czytał” (1562 r.). Czy miał na myśli to, że Polacy nie są gęśmi*?
Nagie zdjęcia celebrytów, a zwłaszcza celebrytek, to Święty Graal internetu. Kiedyś wyciekły fotki Scarlett Johansson, Demi Lovato, Lindsay Lohan, a wczoraj Jennifer Lawrence. Wielu z Was też ma takie zdjęcia w swoich telefonach. Co robić, żeby nie wyciekły?