W ogłoszeniu napisali „Praca w marketingu”. W rozmowie telefonicznej okazało się, że poszukują atrakcyjnych dziewczyn do pracy jako tancerki i hostessy. Dopiero na miejscu, w klubie dla panów, wszystko stało się zupełnie jasne.
W ogłoszeniu napisali „Praca w marketingu”. W rozmowie telefonicznej okazało się, że poszukują atrakcyjnych dziewczyn do pracy jako tancerki i hostessy. Dopiero na miejscu, w klubie dla panów, wszystko stało się zupełnie jasne.
Mamy w Polsce taki magazyn wrrrróć czasopismo (bo magazyn to przecież hala, gdzie składują części od roweru albo organy na przeszczep), w którym każdy szanujący się szołbiznesmen i -łumen marzy się znaleźć. Krzyczy ono do nas z kioskowych półek swoim wybitnym typograficznie tytułem, nęcąc okładkowymi zdjęciami pięknych Polek, których niepodobizny to doskonały temat na teleturniej „Jaka to celebrytka?”.
Obiecuję, że to już ostatnie moje słowo o Blog Forum. No dobra, ostatnie w tym roku. Dyskusje o języku mają to do siebie, że w tej dziedzinie każdy uważa się za eksperta – „Przecież od maleńkości mówię po polsku, co nie? Okiej, to po co ja tu przyszłem?”.