Nazywam się Arlena Witt. Nie Arleta, choć tak głoszą plotki. Ostatnio rzadziej piszę teksty na blog, bo od sierpnia 2015 prowadzę na YouTube „Po Cudzemu” – kanał, w którym uczę mówić po angielsku. I to tam spędzam teraz więcej czasu. To moje ulubione miejsca w sieci, w każdym z nich jestem inaczej:

twitter snapchat vine instagram

Tu też jestem, bo wypada:

google plus ask fm rss

Mówią, że jestem fajna. Z grzeczności nie zaprzeczam. Niosę pomoc, przytulę, wittłumaczę, a jak trzeba, to chlasnę patelnią w dekiel dla otrzeźwienia. Zagubiłeś się i nie wiesz, co robić? Moja patelnia jest zawsze gotowa do pomocy. Napisz teraz!

Zawodowo:

Jestem freelancerem i mam kilka fachów:

– korektor, czyli poprawiam literówki, wstawiam przecinki, usuwam apostrofy, szukam synonimów do „funkcjonalność” i tłumaczę z polskiego na polski, co autor miał na myśli,

– copywriter, czyli wymyślam nazwy firm, teksty do internetu, dużo piszę i uprawiam językowe fiku-miku,

– tłumacz, czyli przekładam z polskiego na angielski i odwrotnie np. co to jest gender i że „Ale jaja!” to nie „But eggs!”,

– nauczyciel, czyli uczę angielskiego tak, żeby nauka nie szła między drzewa, a była przy tym przyjemna i żeby umieć nie tylko pisać i czytać, ale przede wszystkim mówić,

fotograf, czyli pstrykam ludziom ProfiLove, robię fotoreportaże z eventów, podpowiadam, jak dobrze zrobić selfie i w ogóle focę wszystko, bo wszystko jest ciekawe.

Kątakt:

mejl, czyli taki jakby e-gołąb,

– Fejs – jestę takim hipsterę, że ten blog nie ma fanpejdża – zamiast mnożyć byty jestem po prostu ja, dlatego obserwuj mnie na Twarzoksiążce, a wszystkie blogowe nowości dostaniesz w pierwszym rzucie na sklep, ale za to fanpejdża ma „Po Cudzemu”, tam można dawać lajki, szerować i uczyć się języka za darmo,

Twitter – uwielbiam go, a ćwierkam tak:


Współpraca:

Jestem chętna do ciekawej współpracy, ale uprzedzam – zawsze piszę to, co myślę, a myślę bardzo. Najzdrowszy rozsądek przede wszystkim. Teksty powstałe na skutek współpracy oznaczone są tagiem „lokowanie produktu”.

Lubię:

– bawić się językiem (własnym i lęgłydż),

– zdejmować ludzi – szczególnie tych, co nie lubią jak się ich pstryka, a potem zdziwieni oglądają te foty: „Ja tak ładnie wyszłem?”,

– obserwować życie z ciągłym zdziwieniem na twarzoczaszce (są żelki o smaku hotdoga? No shit!),

– zwięzłość, dlatego ćwierkam w 140 znakach (pacz wyżej) i wajnuję w 6 sekund,

– naleśniki, sushi, frytki, truskawki (ale nie na jednym talerzu) i kawę z mlekiem tak słabą, że to w zasadzie mleko o smaku kawy,

– fajnych, pozytywnych ludzi,

– mądre cytaty:

Mądry cytat to zdanie napisane kursywą, po przeczytaniu którego powiesz to, co Neo w Matriksie przed swoim pierwszym skokiem z dachu jednego wieżowca na drugi, czyli „Łoł”.
– ja

Jak słusznie zauważył kolega Paweł O., dobrze też działa ilustracja.

Tak, że tego. A jakby co, to pytać.

  • A jeszcze lepiej, kiedy owy cytat jest napisany helveticą i ukazany jest na tle panoramy miasta odpowiednio sfiltrowanej… To dopiero jest głębia.

    Żelki hot-dogowe? Żelki schodzą na psy :)

  • Nawet obrazka nie trzeba, żeby wiedzieć, że
    „Ludzie potrafią uwierzyć w każdy cytat znaleziony w internecie”
    – Abraham Lincoln

    Żelki hotdogowe? Chceto!

  • tig33r

    Wyrazy napisane na ścianie i sfotografowane brzmią jeszcze lepiej https://dl.dropbox.com/u/9092014/obrazky/0315_0ae5_390.jpeg

  • Fajne

  • Najszczersze wyrazy współczucia za zapłacenie takiej sumy pieniędzy tak żałosnej firmie designerskiej.

  • @SKolebski

    „Kłamstwo powtórzone sto razy, staje się prawdą”

    • Lukas Zawer

      Od kiedy jest to prawdą?

  • @SKolebski

    Przestroga: – Kobiety doskonałe, rzadko są szczęśliwe;)

    • Jakie doskonałe? Przecież mam cellulit!

  • Bartek

    „Moja patelnia jest zawsze gotowa do pomocy.”
    :)

  • Guest

    Twitter PL moderator?

    Prosisz, pytam :]

    • Nie bardzo wiem, jak rozumieć to pytanie, więc odpowiem: Tak. ;)

  • Ekstra blog i nienormalne teksty – podoba mi się !

    • Wspaniale. Piszę nienormalnie dla takich nienormalnych jak ja. Wittaj!

  • Świetny Blog! I cały czas jestem ciekaw kto jako pierwszy wykopał post o zleceniach za darmo. Ja tak właśnie tu trafiłem. Rozpowszechniali go gorąco między sobą wszelkiej maści zawodnicy kulturystyki / fitness / trenerzy personalni itp.

    • Dziękuję. Nie wiem, ale cieszy mnie, że i inni widzą problem w zleceniach za darmo. Pzdr!

  • Świetny blog . Już po kilku wpisach zauważyłem że wiele mogę się z niego nauczyć .

    • I to jest dla mnie najważniejsze. Dziękuję bardzo, że chcesz czytać i zapraszam ponownie. :)

  • Sebastian

    Nooo… się mie podoba. :) Cięty jęzor, sprytna myśl, jednym słowem nietuzinkowy intelekt (Shit! To dwa słowa…) Zalubiałem porwawszy na Ćwierkaczu i do ulubionych dodając na Twarzoksiążce pozdrawiam ;) Super!

  • Milena

    Sama się trzaśnij tą patelnią, piszesz taki bzdury że przydało by Ci się ;-)

    • Jak czegoś nie rozumiesz, Milenko, to pytaj. Ja Ci wszystko wytłumaczę. Postaram się używać krótkich słów. Pozdrawiam serdecznie!

  • Jan Kowalski

    Doskonały blog i bardzo go lubię ! Najlepsze jest to, że poruszasz tematy z tak wielu różnych dziedzin.

    • Bardzo dziękuję i miło mi niezmiernie! :)
      Inni uważają, że ta różnorodność tematów to znak, że nie umiem się zdecydować, ale ja wolę Twoje zdanie. Pozdrawiam!

  • Jan Kowalski

    Zauważyłem też Twoje ciekawe tweety.Masz świetne poczucie humoru.Strona photo też jest cool. Mało jest teraz prawdziwych ludzi Renesansu tak ja Ty (w najlepszym tego słowa znaczeniu) którzy piszą ciekawie zarówno o tym jak zwinąć słuchawki oraz jak wymawiać prawidłowo iron.Miłe jest też to, że starasz się zawsze empatycznie odpowiadać na korespondencję.Nawet durną.To bardzo rzadkie w dzisiejszych czasach, bo ja czasami czuję się po wysłaniu czegoś do kogoś jakbym to wrzucał to do „grobu pamięci”( klasyczny Orwell 1984 ).I nie tylko w sieci.Wielu ludzi jak nie musi to nie odpowiada.Zauważyłaś ? Twój tweet ładnie to podsumował. Coś o tym, że lubisz ludzi, którzy są mili tych dla których nie muszą być mili.Nie zmieniaj się za bardzo:-).Czekam na więcej i jak zwykle różnorodnie. Pozdrawiam.

    • To jeden z najmilszych komentarzy, jaki ktoś mi tu napisał. Bardzo, bardzo dziękuję! Właśnie dla takich czytelników piszę. Dziękuję, że to czytasz i że wracasz. Pozdrawiam bardzo serdecznie! :)

  • W końcu poznałam kogoś kto zapętla i zapętla i zapętla i zapętla ….. Mam nadzieję, że mi też zapętlanie będzie wychodziło, bo w końcu uczę się od najlepszych. :)

  • pickaname

    Czy Ciebie nie razi zwrot „lokowanie produktu”?

    • Razi może nie, ale za piękny go nie uważam.

  • Słabo Witt Słabo

    Paulo Coelho to nudziaż, a jego książki są słabe. Niby dużo rozsądku i inne takie bla bla, ale gustu do cytatów za grosz… ehhh… Spadam ztond :/

    • Jeśli uwierzyłeś w prawdziwość tego cytatu, to musisz koniecznie iść na kurs jakiegoś dystansu czy czegoś takiego. Może przebiegnij maraton – to jest bardzo duży dystans. Nudziarz piszemy przez rz. Pozdrawiam serdecznie!

    • inodi

      Ahahahaha :D prawie się udławiłam po przeczytaniu tego komyntarza :D Biedny głuptasek, głuptaseczek! Do klaty by trza przytulić i ochronić przed … hmm … czymś? Wittamina nie zabijaj za ewentualne interpunkty! Plizz. A tak wogle, to jestem tu po raz pierwszy i chyba se już zostanę. Cudnie piszesz! Radość mnie ogarnęła jakaś taka organiczna od tego czytania :) Pozdrowienia i mentalne uściski. Życzę jak największej liczby czytaczy. A jeżeli kiedyś poczujesz potrzebę posiadania własnego psychofana/nki daj znać ;)

      • Dzięki za miłe słowa! Ja przyjmę każdego fana z otwartymi ramionami, tych psycho też. :) Wittaj!

  • Karol Darmas

    @ Słabo… – myślę, że Twój komentarz wykazuje niesamowity brak logiki ;) Niby o Coelho, a ocena wystawiana autorce artykułu… Że niby On nudziarz… hm, możemy podyskutować, ale co to ma do rzeczy, gdy oceniamy gust do cytatów???

    • O gustach coś tam coś tam, więc może nie kontynuujmy tego wątku. :)

  • treoko

    BUHAHAHA! Dawno się tak nie uśmiałam, jak z tej Twojej ilustracji, a raczej podpisu do niej! :D Masz genialne poczucie humoru (chyba podobne do mojego ;), bo śmiejem się z tego samego ;) :D ) i niesamowity DYSTANS. Dopiero tu weszłam, a już Cię bardzo lubię i mam wrażenie, że znam Cię od dawna :) Koniecznie dodaję do ulubionych i ostrzegam – będę zaglądać! ;) Pozdrawiam przemocno :)
    jola G

    • Wielkie dzięki! Cieszę się, że moje głupawki komuś sprawiają radość. Wracaj śmiało, weseli ludzie zawsze są tu mile widziani! :)

  • Adrian

    Twoja patelnia jest zawsze gotowa do pomocy? o_O
    Hmmm… Chętnie bym pomógł ;-)

    • Adrian

      To znaczy, chętnie bym skorzystał. Przejęzyczyłem się. :-)

  • Zyczę sukcesów i uśmiechów….Pozdrawiam.

  • Jacek

    Jeszcze nie spotkałem się z taką formą autoprezentacji. Czapki z głów KREATYWNA ISTOTO!

  • Agnieszka Makowska

    Jakoś pokątnie, przypadkowo przy pomocy innego blogera trafiłam na Twoje snapy, jesteś genialna, zaczynam zapoznawać się z Twoim blogiem, spodziewam się po nim bardzo dużo i myślę, że się nie zawiodę. Genialny sposób autoprezentacji, w ogóle szacun za całokształt!

    • Dziękuję! Bardzo mi miło. :) Uprzedzam tylko, że wpisy nie pojawiają się za często – ostatnio piszę ledwie raz lub dwa w miesiącu, a częściej znajdziesz mnie na YouTube, gdzie od niedawna prowadzę program „Po Cudzemu”. :) Pozdrawiam!

  • KellyCMI

    Robisz (ekhm, wybacz, że tak z grubej rury per „Ty”, ale w tych internetach, to już tak jakoś jest, no…) wspaniałe rzeczy! Może to zabrzmieć dziwnie, ale… przyjemnie się Ciebie odkrywa i z Tobą odkrywa. Ażeby nie wyjść na zobaczeńca, spieszę z wyjaśnieniem osochosi. Szanowny Pan Jutub podpowiedził mi Twój kanał, którego pomysł mnie zainteresował, a pierwsza produkcja wciągnęła, porwała i sponiewierała. Jak tylko zauważę, że wrzuciłaś coś nowego na YT niecierpliwie się, żeby jak najszybciej go odpalić: świetna realizacja, kompetentnie, merytorycznie, zwięźle, świetnie się słucha (i patrzy – musiałem dać w nawias, no bo ten… no… żona+miłe uwagi wobec innych kobiet = dendżer). Dzięki Tobie odkryłem Vine, Periscope (Twitter cały czas próbuje sforsować mój umysł, ale czyni w tej mierze skromne postępy), a teraz Twój blog! No i rozsądek – towar deficytowy w dzisiejszych czasach. Kilka lat temu prowadziłem własny blog, gdzie tytułowałem się Sympatykiem Rozsądku – cieszę się, że są ludzie, którzy mają tę cechę, a przynajmniej starają się nia kierować ;) Arleno, bardzo Ci dziękuję, że jesteś i dzielisz się sobą, swoimi przemyśleniami, kompetencjami i humorem! :)

  • Diana

    Zaczęłam Cię oglądać i szybko polubiłam ☺

  • joanna pieczyńska-mantyk

    Pani Arleno! Zostałam fanką! Że też nie wzięłam autografu….

    • Bardzo mi miło! Jeszcze nieraz się przecież spotkamy. :) Serdecznie pozdrawiam!

  • Jus

    Panią Uwielbiam ! Pierwszy raz trafiłam na kanał Po Cudzemu na YT, później doszła reszta między innymi właśnie blog, raz odwiedziłam i staram sie śledzić na bierząco nowe wpisy.

    Poczucie humoru i podejście do jezyka/języków genialne! :)

    <3

  • Jus

    I odrazu przy pierwszym wpisie „byk” w bieżąco przy pierwszym wpisie…

    • Marcin

      na przyszłość – opcja edytuj, która na pewno działa zaraz po opublikowaniu wpisu – pozdr.
      Oszczędzi kłopotu….(właśnie ją użyłem)

  • Marta

    Przepadłam….i to na dobre ;) Ostatnio tak mi jakoś brakowało kontaktu z angielskim a tu nagle TY-spadłaś mi jak z nieba…Z miłą chęcią oglądam….a przede wszystkim słucham ;) i krzyczę: WIĘCEJ, WIĘCEJ! :) :)

  • Zdzisława

    Arlena Witt? Wcześniej Szcześniak? To chyba sie znamy! Miło się spotkać ponownie!

  • Ewa

    Zaczęłam czytać i przepadłam! Dzięki za miły dzień, zostaję na dłużej :)

  • Tomaszzz

    Arlena? A czy nie powinno się mówić „kawa delikatna” na określenie jej mocy? Słaba przywodzi na myśl jej jakość… ;) Chyba że właśnie o jej jakość Ci chodziło ;)
    fajnie się Ciebie słucha ;)
    pozdrowionka :D

    • Moim zdaniem przeciwieństwem mocnej kawy jest właśnie słaba. Akurat w tym kontekście nie kojarzy mi się to negatywnie. :) Dzięki za miłe słowa!

  • Przemek

    Pani Arleno …czy mozliwe jest dostanie się do Pani na korepetycje i prywatne lekcje ?

    • W tej chwili mam tylu uczniów, że nie jestem w stanie przyjąć nowych.

      • Przemek

        no to szkoda ..mowi się trudno …ja potrzebowałbym jakies 2 lekcje w przyszłości …tylko gramatykę …jestem przypadkiem znajomości słownictwa ale nigdy nie uczylem się gramatyki. Znalem kiedyś caly słownik angielskiego ( dobrze Pani slyszy i czyta – caly , słowa na kazda litere alfabetu od A do Z ) dzięki czemu nie miałem kłopotu z czytaniem Newsweeka ,Time , rozumieniem tego co mowi Obama czy Cameron ..oglądaniem dokumentów filmowych BBC …a paradoksalnie nigdy nie zamienilem z nikim słowa po angielsku i nigdy tego nie wykorzystywałem w najmniejszym stopniu …nie miałem także nigdy zadnych lekcji angielskiego… gramatykę znam tylko z moich własnych ..nazwałbym to przypuszczen …ze cos musi być tak wlasnie …na podstawie tlumaczen i czytania artykulow …

  • Radosława
  • Adrian

    Mam dość dziwne pytanie . Zastanawiam się czy w ciągu ostatnich kilku miesięcy zmieniłaś cokolwiek w swoim opisie zawartym w niniejszej rubryce: „A ja to kto”? Wydaje mi się, że kiedyś czytałem tu coś innego, stąd to moje egzotyczne pytanie. :)

  • Joanna Jarmołowicz

    Trafiłam przypadkiem, bo szukając sposobu na pozbycie się kleju z etui… zapowiada się, że zostanę na dłużej.
    Mimo, iż dziś dzień nie zapisuję się do tych udanych, bo po raz piąty mój test z języka angielskiego został oblany, a mamy tu do czynienia z nauczycielką tego, aktualnie, nieszczęśliwego przedmiotu… cieszę się, że tu znalazłam.

    PS Sposób na klejowe perypetie zadziałał, godny polecenia, więc wypada podziękować.
    Dziękuję!
    Miłego dnia, życzę skromnie J.A. (Jarmołowicz Asia ) ;)

  • Tomek Pietrucha

    Tak się zastanawiam, bo jeden z Pani nagłówków powyżej to „kątakt”, a nie powinno być on kontaktem?

  • Marcin

    to jest wyższego stopnia kontakt, który zostaje kątaktem – bo może… pozdrawiam autorkę – zakochałem się (na szczęście zakochuję się w cesze [czy raczej w tym wypadku kilku cechach] a nie w obiekcie – bo obiekt już mam i to bardzo, choć skrycie zazdrosny..) Aż boję się oglądać YouTube jak żona w domu hihi…

  • Marcin

    I ciekawe czy nie jest to przypadek zaawansowanego działania sarkazmu – zauważyłem, że to jest problem nagminny albo muszę otoczenie zmienić…

  • Ola

    Hej, mogłabyś polecić jakieś warte zakupu książki do nauki języka angielskiego w domu? Jestem na poziomie B2; zależy mi na gramatyce.
    Pozdrawiam.

    • „English Grammar in Use” oraz wyższy poziom, czyli „Advanced Grammar in Use”.

  • Arleta to też ładne imię ;) bardzo lubię twój kanał na YT :)

    • Ładne, ale nie moje. :) Dziękuję!

  • Żanna

    Chciałoby się powiedzieć,tyle lat zmarnowanych..gdyż DOPIERO niedawno trafiłam na ‚po cudzemu’, oczywiście przypadkiem :) Wiele lat mam i już pare..naście uczę się inglisz, widać do najrozgarniętniejszych nie należę,no cóż,przynajmniej szczerości i samokrytyki mi nie brak. Mnóstwo jałowych,nudnych i nijakich stron www mam za sobą, ale w końcu ujrzałam światełko w tunelu, że jeszcze coś poprawnie zaakcentuję i zostanę właściwie zrozumiana bez pobłażania angolskiego gdyż żyję tu w Anglii już parę latek i WYPADAŁOBY przestać czuć się ‚dziwnie głupio’ czasami :)
    Pozytywna wibracja i aparycja a dzięki temu motywacja sprawiły,że wszystkie odcinki ‚po cudzemu’ za mną.. i przede mną bo zamiaruję osłuchiwać się do skutku :) Super pomysł, jeszcze lepsza realizacja z poczuciem i wyczuciem humoru,z naturalnością i zapałem z jakim robisz te odcinki (ze Stefanem i Ryszardem rzecz jasna też). Dlatego wielkie dzięki gdyż czuję się pozytywnie rozangielona i proszę o więcej…Sukcesów życzę i pozdrawiam ciepło a nawet słonecznie z UK,pomimo plotek że tu wiecznie leje! ;)

    • Dziękuję pięknie i pozdrawiam z zachmurzonej dziś Warszawy! :)

  • londynka

    Uwielbiam Panią! Już od jakiegoś czasu miałam straszną ochotę to Pani napisać :) I zazdroszczę, cholernie zazdroszczę tego angielskiego. Ja swoja przygodę z angielskim zaczynałam w latach 80-tych w podstawówce. Ale jak zaczynałam. W szkole był rosyjski. Ale słuchało się Listy przebojów Marka Niedźwieckiego i zapisywało się, tak jak się słyszy, nazwy zespołów, tytuły piosenek. A potem taki stary słownik w łapę i kombinowało się , co to może znaczyć. Takie były początki i marzenia o nauce angielskiego. Wtedy dla mnie niestety, nie było innej możliwość. Przyszło liceum i angielski. A poziom, o matko i córko! W czwartej klasie to już ja prowadziłam lekcje, bo Pani uznała, że po co ma się ze mną wdawać w dyskusje, że to nie tak itp. A to wszystko zasługa paru prywatnych (wreszcie) lekcji. Dojeżdżałam raz w tygodniu do niedalekiej miejscowości na prywatne lekcje. Dojeżdżałam, w miarę, jak pozwalały finanse. Trafiłam jednak na świetnego faceta. Dawał mi niesamowity wycisk na wszystkich płaszczyznach. George, znaczy się Jerzy, z Opola. Ale facet jednak potrafił zmotywować do nauki. Zawdzięczam mu wiele. Jednak przyszło rozczarowanie, nie dostałam się na filologię i odrzuciłam język. Obraziłam się na niego i… oczywiście cholernie się uwsteczniłam. Nie mogę tego przeboleć. Dziś naciskam moją córkę, żeby się uczyła. I uczy się, pilnie. I już jej tez zazdroszczę poziomu. To dzięki niej, a właściwie jej nauczycielce prywatnej, Martynie, trafiłam na Ciebie. Wzięłam głęboki oddech i śledzę zawzięcie Twoje filmiki. Z moją zawziętością może być różnie, jednak myślę, że zawsze coś mi zostanie w głowie. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne filmiki :)

    • Dziękuję bardzo! Zawsze mi miło czytać takie serdeczne słowa. Pozdrawiam i Ciebie, i córkę! :)

  • name

    Pani Arleno, czy może Pani „po cudzemu” zajęć się tematyką szkolną? przedmioty szkolne, chociażby godzina wychowawcza, klasy, stopnie itp. pozdrawiam

  • mariusz

    Oglądałem dzisiaj ONET z Panią-jest Pani wspaniałą Kobietą!!!Ale(wiem,że zdania nie zaczyna się od”ale”)do rzeczy-czy mogłaby Pani napisać mi jak w tłumaczeniu będzie – „czy zgodziłaby się Pani abym lizał Ją od pleców po pępek”.Będę wdzięczny!!!Proszę się nie obrażać-ot takie pytanie.Mój i-mail- mariusz9@onet.eu.Serdecznie pozdrawiam.Kurde,jest Pani SUPER!!!

  • Dorota

    Witam Pani Arleno, choc ze wzgledu na moj wiek (za chwile 50+”), chetniej zwracalabym sie do Pani per „Arleno-wspaniala dziewczyno”! Bo w te Pani 35-tke to chyba nikt nie uwierzy!. Jestem pewna, a w kazdym razie zycze Pani tego z calego serca, aby ten Pani goscinny wystep u Kuzniara w onet.rano zaprocentowal miljonem widzow. Bo wielu z nas „wyuczonych” angielskiego lata swietlne temu chetnie odswiezy sobie i wymowe, a przy okazji co nieco ze swiata filmu i muzyki. Pani profesjonalne i zabawne opowiescie o jezyku angielskim w „Po cudzemu”na youtubie mamy juz oczywiscie „zasubskrybowane”! Powracajac do programu u Kuzniara: ogladalismy program razem z naszym 16-letnim synem i odnieslismy wrazenie, ze Pan Redaktor (choc uwielbiam Kuzniara) akurat w rozmowie z Panie sie nie popisal, bo potraktowal Pania za bardzo „na rozowo”. To o czym Pani opowiadala bylo i madre, i powazne, zarowno na temat nauki jezykow w szkole, jak i o postawie czlowieka do wszechobecnego hejtu. Mysle, ze wielu ogladajacych rozmowe z Pania jest wdziecznych za to,w jaki sposob mowila Pani o psychoterapii, jako o czym normalnym, a jakze pomocnym na drodze do uwierzenia w siebie, i w bycie ponad to, co inni o nas pomysla, czy powiedza. Podziwiam Pania za Pani zarazliwy niemal entuzjazm. Aha, i prosze nie dac sie skusic jakimkolwiek propozycjom z telewizji! Niech Pani po prostu „robi swoje”, na swoich warunkach. Sa dowody, ze z youtuba da sie wyzyc Tak jak na przyklad JennaMarbles czy PewDiePie (ulubiency mojego syna). Wiec do pierwszego miljona Pani Arleno! Serdecznosci,

    • Bardzo serdecznie dziękuję za miłe słowa! :)
      Cieszę się, że podobało się Pani to, o czym mówiłam w programie Jarka. Uważam, że to ważne, by o psychoterapii mówić normalnie, bo to jest coś normalnego. Pozdrawiam serdecznie i Panią, i Syna! :)

  • Leszek Milewski

    Pani Arleno,
    gratuluję kanału na YouTube. Trafiłem na niego przypadkiem i żałuję, że tak późno.
    Pracuję w języku angielskim już od ponad 20 lat – mimo to po obejrzeniu części odcinków tak wiele spraw mnie zawstydziło, że obawiam się nawet je wymienić. Z „iron” na czele :).
    Pozdrawiam serdecznie i życzę satysfakcji z prowadzenia kanału!

    • Jest mi bardzo miło to czytać. Pięknie dziękuję! :)