23 lipca 2014

„Mając 7 lat, rodzice posłali mnie do szkoły”. „Doszedłszy do domu, obiad już na mnie czekał”. Te zdania nie mają sensu. Dlaczego? Czemu słowa z końcówkami „-ąc” i „-wszy/-łszy” tylu osobom sprawiają problemy? To imiesłowy grozy. Na szczęście jest na nie sposób.

Co to jest imiesłów?

Imiesłów to m.in. taka forma jak „mając”, „widząc” czy „będąc”, która pochodzi od czasownika. Dokładnie jest to jeden z czterech rodzajów imiesłowów:

1) imiesłów przymiotnikowy czynny:
palący, budujący, jedzący, „Płonący wieżowiec”, „Buszujący w zbożu”, „Gnijąca Panna Młoda”;

2) imiesłów przymiotnikowy bierny:
palony, spalony, budowany, zbudowany, jedzony, zjedzony, „Spaleni słońcem”, „Skradzione serca”;

3) imiesłów przysłówkowy współczesny:
paląc, budując, jedząc, „Tańcząc w ciemnościach”, „Czekając na Godota”;

4) imiesłów przysłówkowy uprzedni:
spaliwszy, zbudowawszy, zjadłszy, (nie znalazłam żadnego tytułu, może Wy znacie?).

Może tak będzie łatwiej:

Po angielsku jest znacznie prościej:

1) eating
2) eaten
3) eating
4) having eaten

Ale mimo że polskie nazwy tych dziwactw są trochę pokręcone, same słowa nie są za trudne, prawda? Może oprócz czwartego, który faktycznie bardzo rzadko się pokazuje ludziom. Dwóch pierwszych (przymiotnikowych) używamy na co dzień – niepalący, zarezerwowany, karmiąca, spieprzone, wszystkowiedzący, pobrane. Z kolei trzeci, właśnie ten z „-ąc”, jest bardzo lubiany przez dystrybutorów filmowych, którzy tak tłumaczą tytuły:

Częste błędy

Imiesłów nie jest czymś złym. To ładna konstrukcja, która w dłuższym fragmencie może nam ładnie urozmaicić składnię – po prostu stanowi miłą odmianę od czasu do czasu. Trochę jak czosnek w sałatce – dobrze jak jest, bo dodaje smaku, ale za dużo czosnku to już nie kolacja, tylko sposób na wampira. Zdarza się, że imiesłów pojawia się zbyt często, wtedy może razić, lub też używany jest niepoprawnie. Tę formę bardzo lubią na przykład autorzy artykułów różnych serwisów online, choć nie zawsze wiedzą, jak jej używać. Mogłabym też powiedzieć:

Tę formę lubią autorzy, nie zawsze wiedząc, jak jej używać.

I piszą takie kwiatki jak:

*Oglądając ten film, atakuje nas głód.
*Spiesząc się na przystanek, tramwaj mi uciekł.
*Dorastając z młodszą siostrą, dziś umiem docenić prywatność.

Zasada 1: jedna osoba, jeden czas

Zanim użyjemy tego imiesłowu w zdaniu, musi ono spełniać dwa warunki:
– obie czynności muszą mieć ten sam podmiot (czyli ta sama osoba coś robi);
– obie czynności muszą się dziać równocześnie.

Moglibyśmy więc powiedzieć:

Gdy miałem 7 lat, rodzice posłali mnie do szkoły. ⇨ czasem lepiej jest po prostu uniknąć imiesłowu.

Oglądając ten film, czujemy głód. ⇨ my oglądamy, my czujemy.

Spiesząc się na przystanek, spóźniłem się na tramwaj. ⇨ ja się spieszyłem, ja się spóźniłem.

Zasada 2: jedna osoba, różne czasy

Gdy z kolei mamy:
– obie czynności z tym samym podmiotem (czyli znów ta sama osoba coś robi);
– jedna nastąpiła wcześniej, a druga później;
wtedy możemy użyć imiesłowu uprzedniego, czyli tego z końcówką -łszy lub -wszy.

Doszedłszy do domu, od razu mogłem zjeść obiad. ⇨ ja najpierw doszedłem, ja potem mogłem.

Dorastawszy z młodszą siostrą, dziś umiem docenić prywatność. ⇨ kiedyś ja dorastałem, a teraz ja umiem.

Przecinek

Imiesłowy przysłówkowe, czyli „-ąc” i „-łszy/-wszy”, i całą imiesłowową frazę oddzielamy przecinkiem od reszty zdania, nawet jeśli to tylko jedno słowo:

Zwyrodnialec z Sobolewa wyrżnął rodzinę, śpiewając przebój disco-polo.
Opisując telefon, należy wspomnieć o jego 8-megapikselowym aparacie.
Jedli, mlaskając, i pili, siorbiąc.
Będąc młodą matką, ciągle uczę się nowych rzeczy.

„Będąc” to akurat taka konstrukcja, która rzadko brzmi dobrze. W tym przypadku zgrabniej jest powiedzieć „Jako młoda matka ciągle uczę się” i przynajmniej pozbywamy się też przecinka, a zdanie staje się prostsze.

Mam nadzieję, że pomogłam. Pamiętajcie o tym, pisząc swoje teksty. ;)

  • Behinder

    Ciekawe czemu się nazywa współczesny? To chyba dość stara konstrukcja językowa. EH przypomina się to nieszczęsne past participle ;P

    • Bo „współczesny” kiedyś oznaczało nie tylko „obecny”, ale dziejący się w tym samym czasie -> wspólny czas.

  • Adam

    Czytając ten artykuł odnoszę wrażenie, że wszystkim brakowało tak jasnego wyjaśnienia. Od dziś napotykawszy taki błąd w sieci będę podawał linka tutaj. :)

    • Zapomniałeś tylko o przecinkach, ale poza tym jest OK. ;)

  • Moje polonistki spisały się na medal, bo jestem wyczulona na imiesłowy. Używam ostrożnie i zawsze z tym samym podmiotem.
    Imiesłowy uprzednie są szczególnie sympatyczne:) „Spieprzywszy” będzie od dziś moją perełką ;)))

    • To tylko się cieszyć, że tak dbasz o język i gratuluję szczęścia do nauczycielek. :)

  • Szczur

    Bardzo klarowne i zwięzłe podsumowanie wiedzy dotyczącej imiesłowów :)
    Podczas czytania nasunęły mi się dwa pytania:
    1. „Dorastawszy z młodszą siostrą, dziś umiem docenić prywatność. ⇨ kiedyś dorastałem, a teraz umiem.” – tu nie ma założonej na wstępie jedności czasu, więc czy użycie takiej konstrukcji jest poprawne, a jeśli tak to dlaczego?
    2. „Spiesząc się na przystanek, spóźniłem się na tramwaj.” – Dziwnie brzmi takie połączenie, ale może dlatego, że akurat moje skupienie na imiesłowach podczas czytania tego artykułu wynosi 200% :) ale naszła mnie myśl, że imiesłowy przysłówkowe współczesne są tworzone od czasowników niedokonanych, czy więc występujący z nim w zdaniu czasownik nie powinien również być niedokonany?
    Pytam z czystej ciekawości :)
    Pozdrawiam!

    • 1. Tu mamy imiesłów uprzedni, a tylko współczesny wyraża ten sam czas.
      2. „spieszyć się” jest właśnie czasownikiem niedokonanym, więc wszystko się zgadza.

  • AJ

    Mam wrażenie, że nie wszystkie przykładowe zdania (te dobre) spodobałyby się autorom poradników poprawnościowych. Ale to nic, wykład koncentruje się na najważniejszym i jest lepszy niż to, co można przeczytać w Słowniku poprawnej polszczyzny PWN (odradzam).

    • A ja zaglądam czasem do tego słownika, ale faktycznie nie jest on napisany tak, by jego lektura była przyjemnością dla przeciętnego czytelnika. Dzięki za miłe słowa!

  • Pomogłaś! i bardzo mi się spodobało porównanie do czosnku :)

  • brudnakasia

    JEJKU! Nie wiem jak to się stało, że dopiero teraz jestem na Twoim blogasku. Czuję się tu jak w domu, jak w swojej głowie. Zawsze mylił mnie Twój przewrotny nick-Wittamina. Byłam przekonana, że to jakiś healthy-vege-fit blog z przepisami. A tu takie wspaniałe zaskoczenie.
    Do tej pory językowe ciekawostki czytywałam jedynie u Segritty, ale cieszę się, że teraz mam okazję zagłębić się w kulturę polskiego i tu.
    Dziękuję, pięknie dziękuję za wszystkie teksty dotyczące naszego wspaniałego języka. :D

    • O nie, tylko nie blog z wegeprzepisami! Co za ZUO! ;) (A tak serio to akurat sama czasem na takie zaglądam, bo korzystam ze zdrowych przepisów).
      Bardzo się cieszę, że w końcu do mnie trafiłaś i że Ci się podoba. Nie ma za co i zapraszam ponownie! :)

  • Mieć taka polonistkę – marzenie! :) Tłumaczysz świetnie. Nie miałam dużych problemów z nasza gramatyką, ale często zdarzało mi się coś pisać na czuja. Teraz mam wręcz ochotę raz jeszcze przelecieć moje stare teksty na blogu, aby się upewnić, czy przypadkiem nie natworzyłam tam jakichś „kwiatków”.

    • Wielkie dzięki za takie miłe słowa! :)

  • Co z przecinkiem w przypadku imiesłowów przymiotnikowych biernych? Czy zasada jest taka sama, co w przypadku czynnych?