2 lutego 2014

Czy Ty też czytasz Warsaw jako /łorsoł/ i Cracow jako /krakoł/? W takim razie mam dla Ciebie dwie złe wiadomości.

Warsaw

Ostatnio coraz więcej słychać o imieniu Warszawy w języku lęgłydż, bo od kilku tygodni cieszymy się cudem sztuki telewizyjnej o tytule „Warsaw Shore”. Zgaduję, że nazwa tego – że się tak wyrażę – widowiska musi być po angielsku ze względu na licencję, ale skoro już to konieczne, to czytajmy ją chociaż jak trzeba.

Po angielsku mamy dwa warianty wymowy Warsaw – brytyjski i amerykański. Brytyjczyk przeczyta Warsaw jako:

a Amerykanin jako:

W uproszczeniu będzie to odpowiednio /łoso/ (BrE) i /łorso/ (AmE). Zdziwko, co? Autentycznych głosów zza mniejszej i większej wody można posłuchać sobie tutaj. Nasze codziennie słyszane w Polsce /łorsoł/ jest podobne zupełnie do niczego, a ponieważ kochamy Amerykę, przynajmniej do momentu aż zniesie nam wizy, więc jeśli już bardzo chcemy koniecznie pochwalić się znajomością obcych języków, wybierzmy wersję z USA, czyli /łorso/ – w ten sposób mamy zachowane amerykańskie /r/, a i od wymowy brytyjskiej nie odbiegamy na lata świetlne. Wilk syty i syrenka cała.

Cracow lub Krakow

Angielskie pisownie Krakowa mamy dwie i obie są tak samo poprawne: Cracow i Krakow. Wymowy też są dwie, niezależne od pisowni akurat – znów jest jedna z kraju Beatlesów i druga bliżej Elvisa.

Brytyjczyk przeczyta Cracow jako:

a Amerykanin jako:

I znów, w dużym uproszczeniu będzie to odpowiednio /krakow/ (BrE) i /krakał/ (AmE). Obie wersje do posłuchania tu.

Ponieważ na świecie jest więcej Amerykanów niż Brytoli, znów możemy śmiało się skłonić w stronę wersji zza oceanu i po nibypolsku mówić /krakał/. Dziwnie, ale tak jest #yesis. Żeby nie czepiały się żadne fonetyczne nazi, tak to wygląda po bożemu:

Na czerwono widać różnice w wymowie amerykańskiej w stosunku (bez skojarzeń!) do brytyjskiej.

Tl;dr. Czyli jak ma być?

Oto streszczenie: Warsaw czytaj jako /łorso/ (bez ł na końcu), a Cracow jako /krakał/. Może brzmi to śmiesznie, ale jest dobrze.

MNŻPAWRPSP. (Mam nadzieję, że pomogłam. A w razie pytań służę pomocą).

  • aa

    Tak samo jak wymawiamy czasownik „see” w past simple. ;)

    • Właśnie tak. :) I „law”, „dawn”, „raw”, „paw” itp.

  • anglista

    „aw” prawie zawsze jest czytano jako /o/. prawie nikt nie przekręca „awesome” ale już „saw” czy nasze kochane „Warsaw” tak.

  • foreigner

    pragne zauwazyc, ze nie tylko Brytyjczycy i Amerykanie posluguja sie jezykiem angielskim. Nie rozumiem wiec, czemu jesli ktos posluguje sie innym akcentem wg. autorki tekstu mowi niepoprawnie. Idac tym trafem mozna powiedziec, ze Australijczycy, Irlandczycy, czy Afrykanerzy mowia niepoprawnie. Afrykanerzy powiedzieli by wlasnie „łorsoł”

    • Pewnie, że nie jedyne, ale najbardziej powszechne w mediach. Z nimi stykamy się najczęściej. Poza tym inne odmiany angielszczyzny są zwykle zmieszane z sąsiadującymi językami, więc trudno je uznać za normę. Między brytyjskim i amerykańskim angielskim jest sporo łatwych do zauważenia różnic – na nich najłatwiej jest się uczyć.

      Nigdzie nie mówię, że inne akcenty są niepoprawne. Czytaj ze zrozumieniem. :)

  • Ja tam się nie znam. Ale jeszcze ze szkoły podstawowe pamiętam, że nazw miast się nie tłumaczy. Ba! Mało tego! Nawet dzisiaj tłumacze bronią się przed tym rękoma i nogami.

    • Po części masz rację – nie tłumaczy się ich np. w adresie na kopercie, bo listonosz w końcu jest Polakiem, z tego samego powodu nie tłumaczy się nazwy ulicy, czy samego skrótu „ul.” na „Str.”, choć niektóre firmy się przy tym upierają. Ale gdyby faktycznie tak było, my też nie mówilibyśmy Waszyngton, Mediolan, Paryż czy Kolonia, tylko Washington D.C., Milano, Paris i Köln. :)

      • W użyciu „wewnętrznym” jak najbardziej ok. Jednak w użyciu z przykładowo zagranicznym kontrahentem uznałbym to za spory nietakt.

    • twoj pan

      niby sie nie tlumaczy to dlaczego polacy tlumacza wszystkie miasta?? Np Roma na Rzym itd

  • Przemek Ratajczak

    Należy zauważyć, że jeśli zastosujemy metodę znaną z Misia, czyli zapchamy sobie usta kluskami śląskimi, to polska wersja Łorsoł i Krakoł staje się wręcz perfekcyjna.

    • Zawsze tak robię gdy zapowiadam odloty na Okęciu. ;)

  • Mr T

    niewielka, dla wielu niesłyszalna różnica

    • Dla Ciebie niewielka, dla mnie widoczna. To akurat zależy, jaki kto ma słuch.

    • twoj pan

      nieslyszalna roznica ?? :D chlopie kup sobie aparat sluchowy to jest wyrazna roznica

  • Piciek

    Ale macie w Warszawce problemy, ja nie mogę…..

    • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

      Nie ma takiego miasta jak Warszawka, jełopie.

  • miki

    Prawidłowa odpowiedź na te wątpliwości brzmi „hu giws a szit”.

    Jak amerykanie zaczną poprawnie mówić po polsku to ja zacznę się starać mówić poprawnie po angielsku :P

    • Najwyraźniej Ty, drogi miki, bo poświęciłeś czas, żeby to skomentować. A czas to Twoja najcenniejsza waluta. Dziękuję Ci za to i bywaj zdrów!

  • Krzysztof Osiński

    Też mi złe wiadomości… Złą wiadomością jest, że się skończyła kawa w ekspresie, a drugą, że nie ma komu dosypać… Jak zyć?

  • Onaaa2015

    Pomocne. Dzięki!
    p.s. Wybieram wersję Brytyjczyków, bo mimo wszystko bliżej mi do Anglii, niż do USA :P

  • quna

    A jak przeczytamy WROCŁAW? BTW co to za dziwoląg: „Tl;dr.”

    • Maciej

      Widzę że nowy/nowa w internecie.
      too long; didn’t read

      • quna

        dzięki :)