Twitter – co to jest?

29 kwietnia 2013

Gdy w realu rozmawiam z ludźmi o Twitterze, każdy o nim słyszał, ale niewiele osób faktycznie dobrze go zna. Twitter to serwis społecznościowy, z którym trzeba uważać, bo jak raz w niego wsiąkniesz, Twoje życie zmieni się bezpowrotnie. Często porównywany jest z Facebookiem, kiedy to zwykle wytyka mu się braki i wymienia różnice. Nietrafnie – te różnice muszą być, bo to dwie zupełnie inne koncepcje. Można by rzec – antykoncepcje. Dlatego dziś przypominam mój twitterowy elementarz.

Najlepsze życzenia

6 marca 2013

Zwykle nie wiemy, co powiedzieć, gdy składamy życzenia. Na myśl pcha się wtedy bezlitosna sztampa. Ale wtedy trzeba pamiętać, że nie jest najważniejsze co ani jak, tylko że. Przedwczoraj mi stukła kolejna wiosna i nie boję się powiedzieć która – numer 33 (tu wstaw odpowiedni cytat z „Psów”). Tego dnia życzenia złożyło mi 77 osób. Przypadek? Nie sądzę. Pomyślałam sobie, że skoro taki obszerny kontent sam do mnie frunie, zrobię z niego risercz. Oto moje podziękowania, czyli małe geekowe studium przypadku.

Lifting bloga

2 lutego 2013

Kiedy zakładałam bloga, byłam biedną, smutną i rozmazaną dziewczynką z zapałkami. Zdarłam sobie łokcie i kolana w poszukiwaniu ładnego szablonu wordpressowego. Nie tylko ja zresztą, ale i cały wspierający mnie team. Dziś jestę blogerę z gładką skórą na licu i błyskiem w oku. I nareszcie jest tak, jak być powinno od początku! Chłopaki z sixbox.es wylali teralitry krwi i potu, rezygnowali z piątkowych wyjść na piwo, rysowali i kodowali, nie spali kilka nocy, posłusznie spełniając wszystkie moje zachcianki. Gdy już schudli po kilkanaście kilo, sami wymalowali wreszcie szablon jak… jak malowanie właśnie! Od dziś wittamina.pl świeci nowym lookiem. Jest prosty jak… Dawaj więcej! ->

Skąd się wzięło OK?

18 stycznia 2013

OK mówią wszyscy. Wlazło nam to ustrojstwo pomiędzy słowa Reja i Kochanowskiego jak szpinak między siekacze. Nie pamiętamy już nawet, że to wcale nie po polsku. Zresztą w oryginalnym narzeczu Szekspira, Dickensa i Jasia Fasoli powinniśmy właściwie mówić oł kej przez oł, nie o, bo w angielskim abecadle tak właśnie nazywa się litera O. Natomiast znaczenie dobrze znamy. Po naszemu: wporzo, spoksik, git majonez, morowo, luzik i klawo. Ale skąd się toto wzięło?

Drużyna T, czyli samo dobro

4 stycznia 2013

Wszystko zaczęło się od tego, że Krzysiowi nie udało się sprzedać swojego tabletu. Nasiąknięty przedświąteczną atmosferą postanowił pobawić się w Świętego Mikołaja, a że warunki ma, doskonale wpasował się w czerwone ubranko w rozmiarze XXL.