#ProfiLove, czyli jak dobrze wyglądać na zdjęciu

25 lutego 2013

Prawie nikt nie lubi, jak mu się robi zdjęcia. Ty też, prawda? Prawie nikt w Polsce. Za to wszyscy poznani przeze mnie Amerykanie ze szczerą frajdą uśmiechają się do obiektywu, radośnie prezentując osiągi swojego stomatologa. Dlaczego my tak nie potrafimy?

Czy zdjęcie choinki musi być beznadziejne?

25 grudnia 2012

Święta w pełni. Wszyscy już pojedli, popili, obejrzeli Kevina i… nuda. Co tu porobić? Każdy szanujący się geek chwyta wtedy za swój instagram i pstryka ryby, kluski, bombki i inne świąteczne atrakcje. Niektórzy co bardziej ambitni pstrykają nie smartfonem a porządnym czarnym aparatem, takim co ma pokrętła i dużo guzików. Obiektem, który na pewno nie ustrzeże się przed fotograficznym atakiem geeka, jest choinka. Tylko że choinka sama w sobie to nic ciekawego. No wystarczy spojrzeć. Aż się chce wyjść z kina. Nuda. Czy z tym nieszczęściem da się coś zrobić?

Nikon a sprawa polska

13 grudnia 2012

Segritta się wkurzyła i pokazała Nikonowi faka. Najpierw on jej powiedział „Chodź, dam Ci cukierka” a potem „Albo nie dam, najpierw za niego zapłać”. No i wzięły ją nerwy. Nikon nie robi złych aparatów. Wprost przeciwnie, robi sprzęt wysokiej jakości, w rozsądnej cenie, intuicyjny w obsłudze, dający świetne rezultaty, umożliwiający profesjonalną działalność najbardziej wymagającym użytkownikom. Problemem w tej aferze nie jest to, że aparaty Nikona są słabe, tylko to, że niestety obsługa w polskim serwisie firmy od lat kuleje. I to na obie nogi.

Ładna łazienka. #chceto

10 grudnia 2012

Kto nie robił sobie nigdy zdjęcia w łazienkowym lustrze, ręka do góry. Nie widzę. Gdy tylko producenci telefonów wpadli na szatański pomysł, by w jednym pudełku połączyć dzwonienie z fotografią, łazienka automatycznie stała się studiem autoportretu. Na takich fotkach zazwyczaj niestety i model, i ww. studio reprezentują poziom pożal-się-boże. Może skupmy się na studiu.

Photoshop – stary grafik i maże

24 października 2012

Mamy w Polsce taki magazyn wrrrróć czasopismo (bo magazyn to przecież hala, gdzie składują części od roweru albo organy na przeszczep), w którym każdy szanujący się szołbiznesmen i -łumen marzy się znaleźć. Krzyczy ono do nas z kioskowych półek swoim wybitnym typograficznie tytułem, nęcąc okładkowymi zdjęciami pięknych Polek, których niepodobizny to doskonały temat na teleturniej „Jaka to celebrytka?”.