19 września 2013

Koty rządzą internetem. Jak ktoś ma w domu kota, wie dlaczego. Gdy w domu jest mruczek, nie jest już potrzebny telewizor. Wystarczy obserwować kocie zabawy, podziwiać jego pełne gracji ruchy i wspaniałe ciało sportowca. Aż się chce nagrywać filmiki i robić gify. Wydaje Ci się, że znasz koty? Oto 15 rzeczy, których o kotach możesz nie wiedzieć.

15 kocich tajemnic

1. Kot jonizuje powietrze. To naturalna elektrownia jonów ujemnych, które korzystnie wpływają na nasze samopoczucie. Jeśli boli Cię głowa, wystarczy przez 5 minut głaskać kota, a ból głowy się widocznie zmniejszy.

2. Koty lubią długie i syczące imiona. Kot szybciej nauczy się swojego imienia jeśli będzie ono miało 3-4 sylaby. Dlatego popularne koty z TV to Filemon, Bonifacy, Rademenes, Sylvester. Jeszcze lepiej jeśli imię będzie zawierać głoski syczące takie jak s, sz, ś, c, ć, cz, na które szczególnie wrażliwe są kocie uszy. Dobre imiona to m.in. Puszek, Szczepan, Sasanka, Sierściuch, Ciasteczko czy np. kot Idy – Hasztag.

3. Ugniatanie łapami posłania albo człowieka to atawizm, który pozostał kotu z dzieciństwa, gdy masował cyca matki, żeby mleko lepiej leciało.

4. Kot nie zawsze spada na cztery łapy. Udaje mu się to zwykle z niewielkiej wysokości, więc na przykład wyskok z V piętra może skończyć się połamaniem. Kot obraca się w powietrzu za pomocą ogona, który działa jak ster. Przy locie z większej wysokości kot po prostu gubi orientację i stąd wypadki.

5. Kot nie widzi ostro. Widzi w zasadzie tylko kształt. Dlatego kot może nie poznać właściciela, jeśli ten wróci do domu w dużym kapeluszu. Z tego samego powodu kot potrafi nie zauważyć zabawki albo jedzenia, które leży przed nim, ale gdy tylko zabawka zacznie się ruszać, od razu ją dostrzega.

6. Kot reguluje temperaturę ciała tylko przez poduszki na łapach. Nie poci się pod pachami jak człowiek. Jeśli chcesz sprawdzić, czy kotu zimno czy ciepło, dotknij jego poduszek.

7. Kot nie trawi laktozy. To popularny mit, że kot powinien pić mleko. Wynika on pewnie z tego, że dawniej koty hodowano głównie na wsi, a tam łatwo dostępnym źródłem białka było właśnie krowie mleko. Są koty, którym mleko bardzo smakuje, ale ponieważ w nadmiarze może im zaszkodzić, lepiej częstować je mlekiem rzadko i w małych ilościach.

8. Wszystkie wibrysy kota, czyli wąsy i brwi, mają łącznie taką rozpiętość jak najszersze miejsce jego tułowia. Dlatego gdy kot wkłada głowę w otwór i nie dotyka wąsami żadnej krawędzi, wie, że się cały zmieści.

9. Na tylnych łapach kot ma tylko po 4 palce.

10. Koty trzykolorowe, czyli biało-rudo-czarne, to zawsze kotki, nie kocury.

11. Koty mają takie same grupy krwi jak ludzie, z tym że 99% kotów ma grupę krwi A, B występuje u konkretnych ras, a AB zdarza się bardzo rzadko.

12. Mruczenie kota to dźwięk o takiej samej częstotliwości jak odpalony silnik diesla.

13. Kot stawia włosy na sztorc, co szczególnie widać na grzbiecie i ogonie, żeby wydać się większym i w ten sposób przestraszyć wroga.

14. Skąd się wzięło powiedzenie „kupować kota w worku”? W pełnych szczurów średniowiecznych miastach północnej Europy kot był cennym nabytkiem, ale bardzo rzadkim. Czasem trzeba było sprowadzać koty nawet z krajów środziemnomorskich. Trudno było zaspokoić popyt na koty, dlatego nieuczciwi handlarze pakowali do worków inne zwierzaki twierdząc, że to koty.

15. Język kota jest chropowaty, ponieważ przy myciu futra ma działać jak grzebień i rozczesywać włoski.

Instrukcja obsługi kota

A oto kilka wskazówek dla właścicieli kotów i osób, które kota chciałyby mieć.

Mam na imię…

Jeśli chcesz kota szybko nauczyć jak ma na imię, zawsze go wołaj imieniem przed nasypaniem jedzenia do miski. Nawet jeśli kot stoi Ci już przy nodze. Nie używaj jego imienia, gdy chcesz go skarcić. Lepiej krzyknąć wtedy „Psik!” albo „Nie wolno!”. W ten sposób kot nie będzie kojarzył własnego imienia z czymś negatywnym.

Kot razy 2

Dobrze jest mieć dwa koty, nie jednego. Wtedy pod nieobecność właścicieli są one dla siebie wzajemnie towarzystwem. Takie koty są też mniej agresywne wobec ludzi i ich nie drapią, ponieważ wszystkie waleczne instynkty zaspokajają z drugim kotem.

Myju myju

Małego kotka szybciej nauczysz czystości, jeśli włożysz go do kuwety zaraz po jedzeniu i zaraz po spaniu. Człowiekowi też zawsze najbardziej chce się sikać po przebudzeniu.

Daj drapaka

Łatwiej nauczysz kota korzystać z drapaka, jeśli zaraz po tym jak się obudzi postawisz go przy drapaku i pokażesz, jak się drapie. Kot wtedy się przeciąga, tak samo jak człowiek, i instynktownie wyciąga pazury. Twoje meble Ci za to podziękują. Po każdym drapaniu pochwal kotka i daj mu smakołyk.

Manicure

Najlepiej obcinać pazury kotu zaraz po przebudzeniu. Wtedy jest idealnie rozmemłany i nie ucieknie tak szybko.

Kocham, nie biję

Kot nie rozumie przemocy fizycznej, więc jeśli nabrudzi i dostanie klapsa, nie skojarzy, że to kara. Pozostaje Ci na niego krzyknąć i posprzątać.

Co na obiad?

Najlepsze jedzenie dla kota to sucha karma, bo jedząc ją kot przy okazji czyści sobie zęby. Mokre karmy znanych marek, reklamujących się w telewizji, zawierają składniki działające podobnie jak nikotyna, a więc uzależniające.

A teraz idę pogłaskać swoje dwa futrzaki. Mrau.

  • Ja mam problem z mlekiem, bo kotce odbija jak tylko usłyszy dźwięk kartonu wyjmowanego z lodówki. Serio: jak tylko odkręcę mleko to przybiega z drugiego końca mieszkania i zaczyna się wydzierać. Dlatego mam trzy opcje: albo „skorzystam” z mleka tak cicho, że się nie zorientuje (w 90% przypadków nie wychodzi), albo będę słuchał przez 15 minut błagalnego darcia (wraz z sąsiadami), albo spasuję i naleję jej kapkę.

    Drugi ma znowu taki sam odpieprz na punkcie jogurtu wiśniowego. Nie da mi spokoju jak nie dam mu zużytego opakowania do wylizania.

    • Mam to samo. :) Wtedy ściemniam i dorzucam groszka do miski albo daję im dosłownie po 3 krople. Kot syty i Arlena cała.

      • cały czas czytam Arleta… Tamtym tweetem wywróciłaś wielu osobom świat do góry nogami :P

        niestety mój pies średnio bytuje z innymi zwierzakami i kot u mnie odpada :(

    • Sylwia Anna Makulska

      Zawsze można podać kocie mleczko – ma obniżoną zawartość laktozy i nie występują po nim historie żołądkowe. Koty je lubią, a nie ma ryzyka, że im zaszkodzi

      Co do jogurtów, to koty mogą dostawać wszelki nabiał, o ile nie jest za tłusty [twaróg], za słony [żółty ser] oraz nie zawiera długiej listy dodatków [jogurt naturalny, śmietana, serek homogenizowany]. Są też specjalne jogurty i puddingi dla kocich fanów nabiałowych deserów:)

  • radxcell

    Co to jest „częstotliwość odpalonego silnika diesla”?

    • wiśnia

      dźwięku częstotliwość

      • radxcell

        to zależy od obrotów i liczby cylindrów. spodziewam się, że wolne obroty mogą oscylować od 400 do 900 obr/min co daje od 27Hz do 120Hz dla ładnego V8. dość spora rozpiętość.

        i tak to artki emocjonalne padają w konfrontacji z logiką :)

        • radxcell

          Zrozumcie mnie dobrze – bo widzę że pojawiają się lajki, a polemiki brak ;) – koty są cudowne, najlepsze na świecie i sam mam dwa. Kociarzom nie trzeba tłumaczyć dlaczego koty i takie artki są niepotrzebne.

          Z kolei jeśli chcemy przekonwać niekociarzy do kotów, to umieszczając 8 fajnych argumentów obok dwóch z jelita grubego, te dwa, działając na zasadzie efektu aureoli, kładą cały, nawet najbardziej sensowny tekst. Sam, czytając o tym silniku diesla, zacząłem powątpiewać np. w jonizację powietrza. Bo diesla jestem w stanie zanalizować i wychodzi mi, że to „fakt dupny”, a jony muszę brać na wiarę, bo nie wiem o co biega (wiem, za mało MangoTV oglądam). No to jak mam tekst gdzie mam to co mogę zweryfikować i to co mam brać na wiarę, i to pierwsze się niestety nie broni, to co mam zrobić z resztą?

          A od kociego mleka moje dostały uczulenia pokarmowego.

  • Agata

    punkt 10: prawie zawsze, zdarzają sie też trzykolorowe kocury. bardzo rzadko, ale się zdarzają :)

    • Meg

      Autorka pomylila tricolory z szylkretami;)

      • MsElrosa

        Nie ma różnicy – mogą być również szylkretowe kocury (mają niewłaściwą liczbę chromosomów płciowych, np. XXY – to raczej rzadka mutacja, ale jednak możliwe).

  • testspring

    Ad.4 Kot spada na cztery łapy nie dzięki ogonowi, a dzięki fascynującemu mechanizmowi. Nie będzie to hejterski komentarz, ale próba zachęcenia do przemyśleń naukowych.

    W artykule autorka zauważa, że koty spadają na cztery łapy tylko z małych wysokości. Proszę sobie wyobrazić wysokość tapczanu, powiedzmy pół metra. Proszę sobie wyobrazić ile waży kot. Proszę sobie policzyć jak szybko spadnie z takiej wysokości (przyspieszenie ziemskie jest stałe, można sobie sprawdzić na wikipedii chociażby, albo w podręczniku do fizyki z podstawówki). Proszę zwrócić uwagę, że to kwestie naprawdę drobnych odcinków czasu.

    Teraz proszę sobie wyobrazić, że ogon kota musi w przeciągu niespełna sekundy zadziałać z taką siłą, żeby odwrócić całą resztę kota. Siła potrzebna do tego jest naprawdę duża, a siła tarcia powietrza jest mała, więc porównanie do steru jest raczej chybione. Biorąc pod uwagę jakie opory ruchu stwarza powietrze (znikome) ogon kota musiałby strzelać niczym bat z naddźwiękową prędkością, żeby sam jeden mógł sterować lotem (tutaj wyolbrzymiam).

    Proszę też pamiętać o zasadach dynamiki Newtona. Ciało raz wprawione w ruch porusza się ruchem jednostajnym. W przypadku znikomych oporów powietrza i tak małego odcinka czasu można w zasadzie pominąć opory ruchu.

    Dlatego kot nie dość, że musiałby używać ogromnej mocy, aby obracać się ogonem, to raz używszy ogona kręciłby się wokół własnej osi. Musiałby więc co do milisekund wyliczyć prędkość tego obrotu i odległość od ziemi. Wyciągnąć sobie potem siłę potrzebną do wprawienia w obrót z wyliczoną prędkością i wcielić to w życie. Być może kot Schrodingera poradziłby sobie z tym zadaniem, ale obawiam się, że zdolności zwykłego kota są ograniczone pod tym względem :)

    W rzeczywistości koty (co można właściwie samemu zaobserwować) wydają się dzielić swoje ciało na dwie części i poruszać tymi częściami niezależnie. Jedną częścią jest przód kota, a drugą tył. Nie można oczywiście wykluczyć ogona z całego kota, więc ogonem także się posługują.

    Proszę się przyjrzeć i zwrócić uwagę, że kot najpierw odwraca jedną część ciała, a dopiero potem drugą.

    Wyklucza to potrzebę różnych wyliczeń. Jeśli kot widzi, ze jego jedna część jest już w prawidłowej pozycji do podłoża, odwróci swoją drugą część do tej właśnie pozycji.

    Zgadzam się z Panią, że w przypadku większych wysokości to nie działa. Kot nie tylko traci orientację, ale ma problem z zasadami zachowania energii :)

    Jest to dosyć niesamowite zjawisko i z pewnością nie można go uprościć do „sterowania ogonem” :)

    Być może istnieją na ten temat jakieś lepsze opracowania, które wyjaśniają w lepszy sposób cały ten mechanizm.

  • Alan

    Proszę poszukać słownika lub encyklopedii i zapoznać się ze znaczenie słowa „atawizm”.

  • Magda

    Najlepsze jedzenie to sucha karma? Nie rozumiem, skąd ten pogląd. Oczywiście – te popularne karmy, o których mowa, te tanie z AŻ 4% „MIĘSA”, to totalne śmieci. Ale bez wątpienia nie ma lepszej karmy dla kota niż dobrze skomponowana mieszanka mięsna z witaminami i dodatkami odżywczymi, czyli BARF. Kot gryząc żylastą wołowinę drugiej kategorii pięknie oczyszcza zęby. Podobnie z dobrymi karmami mięsnymi z puszek – można znaleźć znakomitej jakości, tylko trzeba za nie sporo zapłacić.

    Nie mówię, że porządna sucha karma to samo zło, ale na pewno nie jest i nigdy nie będzie „najlepsza”, raczej „najwygodniejsza”.

    • Vi

      Może chodzi o to, że poza tym, że jest najwygodniejsza, tego typu jedzenie pomaga utrzymywać kotu dobry stan uzębienia. Kot przeżuwając twarde jedzenie usuwa sobie zanieczyszczenia z zębów.

      • bastetmilo

        B Z D U R A straszliwa. Suche jak najbardziej jest najgorszym rodzajem kociego jedzenia. Wcale nie usuwa kamienia, a wręcz przyczynia się do jego powstawania – sucha karma się kruszy przy gryzieniu i wspaniale drobinkami obkleja kocie zęby.
        Dwa – jest sucha – a koty mają wrażliwe nerki. Muszą dostarczać odpowiednią ilość wody do organizmu. Koty jedzące suchą karmę dostarczają swojemu organizmowi znacznie mniej wody niż jedząc mokre z puszki czy surowe mięso. To oczywista oczywistość, ale dla „gospodarki wodnej” organizmu kota może mieć ogromne znaczenie. Zwłaszcza dla takich, które wody nie piją dużo.
        Suche to okropnie przetworzone jedzenie. Ludzie wiedzą, że sami powinni unikac takiego, ale kotom fundują takie coś. Jest pełne węglowodanów – a koty to _mięsożercy_, a wręcz czasem białkożercy. Tak duże ilość ryżu/żbóż na nic nie są kotom potrzebne.

  • zxc

    Pkt 5. „Kot nie widzi ostro”

    Mam 2 koty i dla mnie to największa bzdura jaką czytałem w tym artykule.
    Nie mają problemu z dostrzeżeniem małej muchy z odległości 3 metrów a
    miałyby problem z dostrzeżeniem zabawki?

    Pkt 8 to nieprawda

    • ffe

      „Z tego samego powodu kot potrafi nie zauważyć zabawki albo jedzenia,
      które leży przed nim, ale gdy tylko zabawka zacznie się ruszać, od razu
      ją dostrzega.”
      Muchy latają więc kot może ją dostrzec

  • Neodot

    Kotka moich rodziców dożyła sędziwego wieku 18 lat pijąc prawie wyłącznie krowie mleko (wodę piła bardzo sporadycznie) i nigdy jakoś żadnych większych problemów żołądkowych nie miała ;). Nie wiem, czy je trawiła, czy po prostu wykorzystywała wodę w nim zawartą, a reszta przechodziła przez układ pokarmowy, ale żadnych problemów zdrowotnych to nie spowodowało.

  • ffe

    Punkt 14 jest inna geneza powstania powiedzenia nie kupuj kota w worku

    http://ciekawostkihistoryczne.pl/2011/05/29/co-wlasciwie-znaczy-powiedzenie-nie-kupuj-kota-w-worku/

  • xyz

    Artykuł fajnie napisany, jednak wartość merytoryczna słaba…przypomina mi to tandetne chwyty marketingowe typem z onetu…kup sobie jakąś lepszą gazetę, poczytaj „der spiegel” czy inne (gdzie wartość merytoryczna broni się sama, a nie chwytami marketingowymi, które mają przyciągnąć uwagę), a nie rób och i ach przy wszystkim i nie wypisuj w punktach jakbyś była specjalistą…bo nie jesteś, wiele rzeczy pewnie zasłyszałaś od innych lub jesteś nauczona na swoich doświadczeniach, a rzeczywistość jest całkiem inna!

    • „jesteś nauczona na swoich doświadczeniach, a rzeczywistość jest całkiem inna” hmmm…

      Dziękuję, anonimowy człowieku!

  • Geralt Witcher

    Organ kopulacyjny kota ma kolce – dlatego marcowanie jest tak głośnie, bo nie jest dla kotek przyjemne. Dziwne, że zabrakło tak ważnej ciekawostki.

  • Pingback: 15 rzeczy, których nie wiedziałeś o kotach | happycat()

  • Janusz

    Koty odpowiadają na pozdrowienia. Często mijając kota siedzącego w oknie, na balkonie czy w ogrodzie mówię mu „dzień dobry” i kłaniam się. Po trzech, czterech razach kot odpowiada. Następnym etapem jest nawiązanie bliższej znajomości, kot podchodzi, daje się pogłaskać, a jeszcze później odprowadza kawałek. Wiele kocich znajomości i przyjaźni w ten sposób nawiązałem.

  • guest
    • Dzięki za czujność! Już się skontaktowałam z „autorem”, który usunął wpis. Sama nie wiem, ale to chyba komplement jak się znajdują naśladowcy, co? ;)

  • Ćpam życie

    Slowo „atawizm” ma inne znaczenie, niz wynika to z artykulu

  • kel

    A czy ktoś jeszcze zauważył, żeby jego koty preferowały jakiś konkretny gatunek muzyki? Koty moich rodziców na ten przykład chętniej przebywają w pomieszczeniach gdy w tle leci blues. Ktoś, coś? :)

  • Świetna rada dotycząca kąpania kota! Pozostałe też dobre dla typowej psiary, która właśnie zaczyna wychowywać kota. Moja pięciotygodniowa Szisza (dobrze dobrane imię? Ewentualnie Sziszasza jak mają być 3 sylaby :D) pozdrawia!

    • Sziszasza to już byłaby przesada. Wolałabym Szyszka. ;)

  • Magdalena Zu

    Ze wszystkim się zgodzę poza ostatnim punktem. W żadnym wypadku sucha karma nie jest „najlepszym jedzeniem”. Na pewno nie czyści zębów, a wręcz przeciwnie – resztki zostają na zębach powodując odkładanie się płytki. Kot jest drapieżcą, a nie gryzoniem i jego zęby nie są przystosowane do rozgryzania i gryzienia twardych pokarmów. Kolejnym argumentem przeciw suchej karmie jest fakt wynikający już z samej jej nazwy – jest sucha, a w przypadku kotów, u których przypadłością „gatunkową” są problemy z układem moczowym (nerki!) to jest to bardzo niekorzystna forma jedzenia. Wiadomo, wygodna dla właścicieli, bo może długo stać i się tak szybko nie popsuje, można ją nasypać i już, obowiązek karmienia spełniony. A jak się jeszcze uwierzyło w piękne hasełka o w pełni zbilansowanej karmie to można wręcz być zadowolonym z siebie. Nic bardziej mylnego. Sucha karma (pod warunkiem, że bardzo dobrej jakości) to trochę takie mniejsze zło.
    Tak mniej więcej w skrócie, gdyby ktoś chciał bardziej szczegółowo to zapraszam.

    • Grzegorz

      W życiu się z Tobą nie zgodzę. Każdy weterynarz i wykwalifikowany pracownik zoologiczny z zakresu kynologii powie Ci ze najlepsza forma jedzenia jest dobrej jakości sucha karma. Czyści ona zeby, ściera je, powoduje ze kamień nazębny się nie osadza. Poza tym karma taka jest już zbilansowana w rożne składniki odżywcze, a gdybys chciała sama taki posiłek przygotować swojemu pupilowi, nie byłabyś w stanie. Sam miałem koty którym przygotowywałem posiłki świeże i oczywiście na surowo, ale koty często chorowały. Obecnie, przy 4 kotach w tym 1 syjamie(tym prawdziwym oczywiście a nie tajskim) stosuje tylko sucha karmę a czasami dostaną surowego kurczaka lub świeża surowa rybę ale tylko jako dodatek i to max raz w tygodniu. Należy rownież pamietać, ze dobrej jakości karmy dla kotów zaczynaja się od 200 zł za 10 kg karmy. Wszystko poniżej tej kwoty to raczej badziew. Unikać koniecznie należy sieciówek, w tym whiskasa na czele. Karmiąc kota taka karma po 10 latach kot nie ma już zębów i ma poważne problemy z nerkami, o ile oczywiście dożyje ;)

      • Magdalena Zu

        „W życiu się z Tobą nie zgodzę. Każdy weterynarz i wykwalifikowany pracownik zoologiczny z zakresu kynologii powie Ci ze najlepsza forma jedzenia jest dobrej jakości sucha karma.”

        Tak, każdy weterynarz, który siedzi w kieszeni koncernów. W życiu się ze mną nie zgodzisz? Może wtedy, gdy zaczniesz trochę czytać to jednak otworzą Ci się oczy… Ale odnoszę wrażenie, że Tobie nie chciało się nawet przeczytać ze zrozumieniem mojego krótkiego komentarza.

        „Należy rownież pamietać, ze dobrej jakości karmy dla kotów zaczynaja się od 200 zł za 10 kg karmy.”
        To nie cena ma znaczenie, a skład. Jednakowoż, żeby czytać składy i rozumieć co tak naprawdę oznaczają to trzeba posiadać trochę wiedzy – na temat zwyczajów żywieniowych drapieżników oraz trików, jakie stosują producenci, którzy te składy „deklarują” na opakowaniach swoich produktów.

        „Poza tym karma taka jest już zbilansowana w rożne składniki odżywcze” – o osobach z takimi przekonaniami właśnie pisałam – tu pozwolę sobie na cytat z samej siebie:
        „A jak się jeszcze uwierzyło w piękne hasełka o w pełni zbilansowanej karmie to można wręcz być zadowolonym z siebie.”
        Uwierzyłeś w te piękne, kolorowe broszurki i zapewnienia producenta, który wybacz, ale jesteś naiwny jeśli sądzisz, że chce najlepszego dla Twoich kotów. Otóż zburzę Twój światopogląd, ale temu producentowi zależy jedynie na kasie, jaką na Tobie zrobi.
        Żadna karma sucha, jak dobra składowo by nie była, nie jest najlepszym sposobem żywienia kota, bo każda będzie miała zbyt małą zawartość wody. Pisałam o tym – to jest s u c h a karma. A mając koty wiesz, że nie piją one specjalnie dużo. I pytanie – kiedy ostatnio sprawdzałeś hematokryt w swoim stadku?

        „Czyści ona zeby, ściera je, powoduje ze kamień nazębny się nie osadza.”
        Powtarzasz stereotypy. A ja znów muszę powtarzać to co napisałam wcześniej. Sucha karma wcale nie czyści zębów, jak to się powszechnie sądzi, co więcej – powoduje, że zęby się psują! Kocie szczęki, podobnie jak u wszystkich drapieżników, są tak zbudowane, że nie mogą wykonywać ruchów bocznych, tylko ruchy w górę i w dół. Co za tym idzie – koty nie żują. Ponadto, kocie zęby i kły mają taką konstrukcję i są tak usytuowane na górnej i dolnej szczęce, że podczas gryzienia (zamykania szczęki) mijają się, dając efekt cięcia podobnego jak to robią nożyczki. Dokładnie w ten sposób zęby kotów tną i rozszarpują mięso oraz kości. Przy suchej karmie, zamknięcie szczęk powoduje jedynie pękanie chrupek i to też nie zawsze, gdyż wiele kotów połyka je w całości.
        Za to sucha karma, zawierająca bardzo duże ilości węglowodanów powoduje choroby jamy ustnej u kotów dlatego, że węglowodany z tej karmy jednak mają styczność z zębami i zawsze pozostają jakieś resztki po jedzeniu, które sprzyjają rozwojowi bakterii. Gdybyś chciał dowiedzieć się trochę więcej to zachęcam do przeczytania artykułu: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=820

        „a gdybys chciała sama taki posiłek przygotować swojemu pupilowi, nie byłabyś w stanie.”
        I tu się mylisz. Przed przygotowaniem posiłków dla moich futer spędzam czasem i pół godziny nad plikiem w excelu, żeby nawet stosunek sodu do potasu był prawidłowy w mieszance. Ale ja stawiam zdrowie kotów na pierwszym miejscu, ponad moją wygodę. Nie przeszkadza mi, że zabiera mi to tyle czasu, z uwagi na fakt, że zwierzęta, które trafiły do mojego domu nie mają wyboru, nie mogą same zadbać o pożywienie dla siebie najbardziej właściwe, zatem to na mnie spoczywa obowiązek by zapewnić im jak najlepsze jedzenie.

        I powtórzę się kolejny raz – gdyby ktoś (może nawet i Ty) chciał bardziej szczegółowo to zapraszam.

      • Teo Vanu

        Nie zgodę się :) Nie cena, a czytanie etykiet. Dobra karma powinna zawierać powyżej 75% mięsa – MIĘSA, A NIE PRODUKTÒW POCHODZENIAZWIERZĘCEGO! Żywienie kota taką karmą jest tańsze, niż kupowanie zbożòwek, typu marketòwki, czy nawet pozornie dobrych marek, np. Royal canin (nie dotyczy weterynaryjnych) – zwłaszcza opłaca się to przy rachunkach od weterynarza. A najlepiej przejść na BARF, pod warunkiem, że będzie to rzeczywiście barf, a nie pseudobarf, czyli podawanie mięsa i podrobòw bez odpowiedniej suplementacji i bez odpowiedniego przygotowania, wiedzy i rozsądku…
        Pozdrawiam zakoconych ;)

      • Martyna Krzymińska

        Bzdury bzdury bzdury. Takie same bzdury, jak wałkowanie, że Royal Canon to karma lecznicza. Skład ma beznadziejny. Trochę lepszy od whiskasa.

  • Gabriela Michaelis

    Mam kota od zeszłego Grudnia, kotka może już i ma roczek, ponieważ dostałam ją jak miała 2/3 tygodnie. Kilka razy próbowałam podać jej suchą karmę, ale ją wypluwała albo się tak jakby dławiła, więc omija miskę w której jest sucha karma. Od tamtego czasu jadła mokrą karme? mogę to tak ująć? Teraz ograniczyłam mokrą karmę i mama kupuje w sklepie resztki wedliny, a ja w domu kroję na małe kawałki. Moja kicia uwielbia zjadać te wędline. Jest to dla niej dobre? mam jeszcze jedno pytanie, chodzi o nadanie imienia, robiłam tak jak napisałaś, czyli wołałam „Misia” przy dawaniu jedzenia… i nie przychodziła , dopiero jak odeszłam od miski czyżby złe imie? Pozdrawiam.

    • Zuzia

      Czy ta karma na pewno była dla kociąt? Może była to karma dla dorosłych kotów – tych powyżej roku
      Nie karm kota wędliną, często mają w sobie przyprawy które mogą jej zaszkodzić. Życzę powiedzenia!

  • Polonus

    Czy zamiast dwóch kotów można mieć kota i psa?

  • Roxa

    Witam
    bez owijania w bawełnę , mam problem z kotami :( adoptowałam dwa kotkę i kocurka z jednego miotu miały nie co ponad miesiąc.
    teraz maja 5 msc kocurek okazał się wspaniały mizialski… za to kotka … sika wszędzie, tapet nie oszczędza ( zrywa , targa , drapie) gryzie , drapie, atakuje ogolnie daje nam niezle popalić ! Mąż jest wściekły i chce bym oddała koty , ale ja nie mogę .. mimo iż już mam jej dość co robić??

  • Katarzyna Karewicz

    co do sluchej karmy, nie nalezy skupiac sie tylko na suchej – kot musi miec diete 2 posilki mokre jeden suchy – kotom spozywajacym tylko suche karmy szybciej wysiadaja nerki. Pozdrawiam,

  • Arrekus

    Fakty całkiem fajne i zabawne, ale znalazłam dwa babole i to spore. I dość mocno krzywdzące. :(

    Pierwszy, kot lepiej sobie radzi spadając z wyższej wysokości niż z niższej. Właśnie dlatego, że musi mieć czas się obrócić i przygotować stawy na uderzenie. Koty wtedy o wiele częściej przeżywają i odnoszą mniejsze obrażenia.

    Drugi, to właśnie mokra karma czyści kotu zęby. Jest podobna składem i konsystencją do jego naturalnego pokarmu. Zaś pogryziony „pyłek” z suchej oblepia kotu zęby i powoduje powstawanie osadu prowadzącego, po prostu, do wypadania zębów i choroby dziąseł.

    A co do reszty, to wspomnę tylko, że kot wcale nie musi uciekać na widok obcinaczki pazurów. Żeby go do tego przyzwyczaić i sprawić, iż to jest nawet dla niego przyjemne, to trzeba… masować mu łapki. Na początku się będzie wyrywał i uciekał, i należy mu na to pozwolić. A przy tym konsekwentnie masować za każdym razem, jak będzie wchodził na kolana. Ale delikatnie! Najpierw najlepiej zacząć od delikatnego dotyku, i dopiero jak przestanie zabierać łapki, to przechodzić do dalszego kroku. A jak się już w końcu uda obciąć pazurek, to też po kolei, uważnie obserwując kota. Jeśli po jednym ucieknie, to okej. Jak zobaczy, że się pozwala mu pójść w każdej chwili podczas tej czynności i zobaczy, że nie musi się to wiązać z bólem i ograniczaniem, w końcu w ogóle nie będzie zabierał łapek, a my będziemy się cieszyć brakiem zadrapań i mruczeniem :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    • Martyna Krzymińska

      Brawo. O tym samym pomyślałam czytając ten wpis. Poza tym sucha karma NIGDY nie będzie tak dobra jak mokra, bo koty z natury mało piją, i pewnie dlatego większość z nich na starość cierpi na PNN.

  • kasia

    Mój kot na tylnych łapkach ma po pięć palcy a na przednich po szesc

    • dsasddsa

      czy aby nie mieszkasz w prypeci?

  • Michal

    „Najlepsze jedzenie dla kota to sucha karma, bo jedząc ją kot przy okazji czyści sobie zęby.” – oczywiście przy okazji powodując problemy z nerkami, układem trawiennym itp. Sucha karma to najgorszy pomysł z możliwych! Ząbki lepiej czyścić przerośniętym surowym mięsem albo z kością… ew. BARF
    Za taki wpis należy się kara :/